201602.11
Kategoria Publikacje

Vademecum analityka – Myślenie krytyczne


Wojciech Martynowicz

Wojciech Martynowicz

Nie udało mi się ustalić, czy w jakiejkolwiek szkole w Polsce w procesie nauczania lub studiów wykładany jest przedmiot zajmujący się myśleniem krytycznym. Cóż, można by uznać, że w trakcie studiów psychologicznych, gdy omawiane są problemy i błędy poznawcze, będziemy gdzieś blisko takiego myślenia. Albo gdy studiując filozofię powędrujemy do Aten i spędzimy trochę czasu z Sokratesem i jego następcami. Takie spotkania z myśleniem, jako fenomenem w życiu homo sapiens, mogą być pomocne w zrozumieniu jak działa  ludzki intelekt. Ale przecież nie chodzi tylko o to aby dowiedzieć się jak funkcjonujemy. Chodzi o to czy zużywając cenną energię na uruchomienie procesów myślowych będziemy równocześnie przybliżać się do właściwego rozpoznania tego „jak się naprawdę rzeczy mają”.

Przekorny Czytelnik zapewne zaraz zacznie dociekanie, po co to nam właściwie takie „właściwe rozpoznanie”. Nie ulega wątpliwości, że „niewłaściwe” rozpoznanie własnego środowiska dziesiątki tysiące lat temu dla wielu egzemplarzy „homo sapiens” – a nawet wcześniej  dla ich przodków – mogło owocować sytuacjami krytycznymi.  Na tyle niebezpiecznymi, że grożącymi nawet całkowitym wytępieniem gatunku humanoidów.

Biologia ewolucyjna niejednokrotnie wskazywała, że przed takim fatalnym końcem chroniła takie wczesne istoty ludzkie szczególna cecha – brak myślenia „krytycznego”. Myślenie „krytyczne” należy do domeny myślenia powolnego – jak to określa współczesna psychologia poznawcza. A wczesne istoty miały znakomicie rozwinięte inne myślenie – „szybkie”, korzystające z podręcznej pamięci doznań miłych i niemiłych. Z heurystyk dostępności. Paradoksalnie – szybkie myślenie nakazywało wczesnej istocie ludzkiej w pierwszym rzędzie ucieczkę, jako  reakcję na niespodziewany hałas. Płochliwość taka nie była wtedy wadą gatunkową czy upośledzeniem – wręcz odwrotnie. Nieliczne istoty rozwinęły w sobie rzadkie ówcześnie cechy zwane „ciekawością” i „chęcią poznania”. Ta właśnie odmiana istot, która traciła ratujący życie czas na uruchamianie myślenia „krytycznego” i  na analizy strategiczne wyginęła zapewne dziesiątki tysięcy lat temu, pozostawiając w genotypie potomków tylko ślady takiej preferencji. Dlatego dziś, rozglądając się uważnie wokoło, nie widzimy zbyt licznych następców tej upośledzonej nadmiarowym myśleniem podgromady.

W toku następujących tysiącleci świat otaczający „homo sapiens” jednocześnie kurczył się (w sensie geograficznym) i komplikował. Przestawały wystarczać odziedziczone po zwierzęcych antenatach mechanizmy przetrwania w warunkach kryzysu czy zagrożenia. Nota bene: anglojęzyczni biolodzy ukuli zgrabną formułę czterech „F”: freeze (czujne znieruchomienie), fight (walka), flight (odlot, ucieczka) or fright (paniczne zamarcie, udawanie trupa). Jest to skrótowy opis  typowych reakcji zwierzęcia na grożącą życiu sytuację. Takie reakcje bywały także w użytkowaniu przez „homo sapiens” przez tysiąclecia. Działało dobrze. Ale do czasu.

Przetrwanie w środowisku doświadczającym stałego rozrostu populacji wymagało od ludzi już nowych umiejętności. Nie tylko indywidualnych ale i grupowych.  Precyzyjnego rozpoznawania stanu otoczenia i przewidywania ciągów dalszych. Czyli myślenia. I pilnowania, czy to myślenie nie wiedzie na manowce, na przykład na bezproduktywne poszukiwania kamienia filozoficznego. Nieumiejętność lub słaba umiejętność w tych sprawach stawiała indywidua lub grupy w gorszym położeniu, jeśli szło o szanse przetrwania. Konkurenci dysponujący osądem „trzeźwym i racjonalnym” w porównaniu z wyznawcami czarnej magii i ich zdolnościami przewidywania mieli przewagę wynikającą z wiedzy rzeczywistej. Ale czy można było uprawiać „myślenie krytyczne” nie wiedząc co to jest? Dla zwięzłości wywodu pomińmy chwilowo Sokratesa i jego sławnych kontynuatorów. Przejdźmy do teraźniejszości. Tu i teraz zapytajmy:

Co to jest myślenie krytyczne?

Według współczesnych nam amerykańskich naukowców z Fundacji Myślenia Krytycznego – Lindy Elder i nieżyjącego już Richarda Paula jest to taki sposób myślenia – na dowolny temat – w którym rzetelny „myśliciel” poprawia jakość swego myślenia poprzez umiejętne wykorzystywanie wiedzy o strukturach zawartych w ludzkim myśleniu i nakładaniu na te struktury rygorów zawartych w standardach intelektualnych.

Innymi słowy:

Krytyczne myślenie jest świadomym aktem poznawczym (myślenie), jak też i meta-poznawczym (myślenie o myśleniu). Podczas tych aktów koncentrujemy się na jakości uzasadniania i dowodzenia w trakcie samego procesu wyprowadzania konkluzji. Myślący ma więc dwa równie ważne zadania – doskonalenie procesu rozumowania i dochodzenie do prawidłowych wniosków i właściwych rozwiązań. I powinno to odbywać się równolegle. Nie jest to proste i łatwe. Jak więc zdobyć umiejętności nazywane krytycznym myśleniem?

Na początek musimy przyjrzeć się jak działa nasz umysł? Aby uniknąć przydługiego wykładu, zachęcamy naszych Czytelników do samodzielnego studiowania tego tematu i korzystania z dostępnej wiedzy naukowej. Dla leniwych lub cierpiących na brak czasu prezentujemy skrócony kurs „umysłologii stosowanej” dla praktyków. Każde z nas w chwili spokoju może przemyśleć poniższy uproszczony model i sprawdzić, czy odpowiada on rzeczywistości.

W naszych umysłach występują trzy istotne komponenty składowe: myślenie, uczucia i chęci.

  • Myślenie  – bazując na bodźcach zewnętrznych informuje nas jaka jest rzeczywistość, co się dzieje?
  • Uczucia – podpowiedzą nam czy to, co się dzieje jest dla nas dobre czy złe?
  • Chęci – zainicjowane przez uczucia podpowiedzą nam czego chcemy, a czego nie, i gdzie lub w jakim kierunku ulokujemy swoją energię?

Powyższe komponenty działają we wzajemnych sprzężeniach. Niestety, nie są to sprzężenia uporządkowane, lecz częściowo chaotyczne.

Przyjrzyjmy się kilkunastu cechom naszego codziennego myślenia. Jedna z pierwszych obserwacji samego siebie przynosi niepokojące poczucie właśnie chaosu w głowie. Zwłaszcza, gdy życie nie szczędzi nam kłopotów i trosk. Jak więc tak naprawdę myślimy?


Oto lista naszych grzechów powszednich w myśleniu:

  • myślimy w sposób nieprecyzyjny, niejasny lub niejednoznaczny,
  • zbyt szybko przeskakujemy do wniosków,
  • brak nam logiki w rozumowaniu,
  • zadajemy nieistotne, nieprecyzyjne lub zbyt złożone pytania, a często mylimy pytania różnej natury i udzielamy nieprecyzyjnych odpowiedzi lub odpowiadamy na pytania, na które odpowiedzi nie znamy,
  • akceptujemy bezkrytycznie nieprecyzyjne informacje, a potem wyciągamy wnioski na podstawie takich nieprecyzyjnych lub niezwiązanych z danym zagadnieniem informacji, czasem bez jakiegokolwiek poparcia w doświadczeniu,
  • mieszamy informacje i nieprecyzyjnie je powtarzamy, a często ignorujemy te informacje, które przeczą naszym przekonaniom,
  • często przyjmujemy zupełnie bezpodstawne lub błędne założenia lub nie zauważamy przyjmowanych z góry założeń i wyciągamy ryzykowne wnioski z ich bezrefleksyjnym wykorzystaniem,
  • nie zauważamy, że wyciągamy wnioski, przyjmując „w ciemno” niepewne założenia,
  • brakuje nam precyzji myślowej, myślimy zbyt powierzchownie i jednostronnie,
  • wykazujemy hipokryzję, myślimy samolubnie, irracjonalnie i egocentrycznie,
  • ignorujemy istotne punkty widzenia i nie potrafimy ocenić problemów z punktu widzenia innych,
  • nie zdajemy sobie sprawy z naszej niewiedzy,
  • nie zdajemy sobie sprawy z własnych uprzedzeń,
  • nie mamy zwyczaju myśleć o implikacjach.

Elementy myślenia krytycznego

Osoba ćwicząca myślenie krytyczne, starając się kontrolować poprawność własnego i myślenia i rozumowania, wykorzystuje tzw. elementy pomocnicze. Paul i Elder wyróżniają osiem takich elementów, które trzeba sobie uświadomić. Przedstawiając je wizualnie, lokują te elementy w okręgu, aby podkreślić ich równorzędność:

  • Cel myślenia (dlaczego zastanawiamy się nad daną kwestią),
  • Pytania dotyczące problemu (na czym polega nasz problem),
  • Dowody (jakie dane, fakty, doświadczenia są niezbędne dla dokonania oceny),
  • Wnioski i interpretacje (co można wywnioskować z posiadanych dowodów),
  • Koncepty (jakie teorie, definicje, aksjomaty lub modele leżą u podstaw naszego problemu),
  • Założenia (jakie wstępne założenia zostały przyjęte jako oczywiste),
  • Implikacje i konsekwencje (co się mogło wydarzyć, co się wydarzyło),
  • Punkty widzenia (jakie inne perspektywy czy punkty widzenia wymagają rozważenia).

Problemy z myśleniem egocentrycznym

Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, że jako ludzie jesteśmy z natury egocentryczni w swoich zachowaniach. Najczęściej nie respektujemy praw ani potrzeb innych, nie uznajemy zasadności innych punktów widzenia ani nie jesteśmy gotowi do uznania, że nasz punkt widzenia może być niesłuszny. Nie jesteśmy w stanie rozpoznać – bez odpowiedniego treningu – własnej serwilistycznej perspektywy. Co więcej, nie zdajemy sobie sprawy, że u podstaw naszego egocentrycznego ZACHOWANIA leży nasze egocentryczne MYŚLENIE.

Jako ludzie żyjemy z nierealistycznym, ale twardym przekonaniem, że tak naprawdę dokładnie wiemy „jak się sprawy mają” i że ta wiedza ma charakter obiektywny. Wierzymy w sposób absolutny (i niestety błędny) w naszą intuicyjną percepcję. Zamiast wykorzystywać standardy intelektualne podczas myślenia, często wolimy skorzystać z rutynowych modeli myślowych, które nam podpowiadają w co uwierzyć, a co odrzucić.

Poniżej podajemy przykłady typowej rutyny psychologicznej, czasem nazywanej „mentalną protezą”, w ludzkim egoistycznym myśleniu:

  • „To jest prawda, ponieważ JA tak uważam” – to nasz wewnętrzny egocentryzm. Przyjmuję, że to, co uważam, jest prawdą, nawet wtedy, gdy nigdy nie kwestionowałem podstaw moich poglądów, aby przekonać się na ile są zasadne
  • „To jest prawda, ponieważ MY tak uważamy” – a to wewnętrzny socjocentryzm. Przyjmuję, że poglądy dominujące w grupie, do której należę, są prawdziwe, nawet jeśli nigdy nie przetestowałem poprzez zakwestionowanie podstaw wielu z tych poglądów.
  • „To jest prawda, ponieważ JA CHCĘ tak uważać” – tu mamy wewnętrzne „spełnianie życzeń”. Podzielam np. takie wzorce zachowań, które stawiają mnie (lub grupy do których należę) raczej w pozytywnym niż negatywnym świetle, nawet wtedy, gdy nigdy poważnie nie rozważałem dowodów na istnienie negatywnych aspektów tych poglądów. Uważam (wierzę w) to, co daje dobre samopoczucie, co wspiera moje inne poglądy, co nie wymaga ode mnie zmiany myślenia w jakikolwiek znaczący sposób, co nie zmusza mnie do przyznania, że nie miałem racji.
  • „To jest prawda, ponieważ JA ZAWSZE tak uważałem” – to swoiste wewnętrzne autowartościowanie. Silnie pragnę utrzymać moje poglądy, które tak długo wyznawałem, nawet wtedy, gdy – w obliczu dowodów – nie rozważałem poważnie zakresu, w jakim te poglądy są uzasadnione.
  • „To jest prawda, ponieważ JEST TO W MOIM EGOISTYCZNYM INTERESIE, aby tak uważać” – oto otwarcie wewnętrzny egoizm. Trzymam się mocno poglądów, które usprawiedliwiają moją pogoń za jeszcze większą władzą, pieniędzmi, korzyściami osobistymi, nawet wtedy, gdy owe poglądy nie są oparte na solidnych podstawach dowodowych i/lub poprawnych uzasadnieniach.

Standardy intelektualne

Standardy intelektualne są to kategorie, jakimi określa się wymogi uczciwego, racjonalnego i krytycznego myślenia. Poniższe kategorie, w kolumnie po lewej stronie, reprezentują cechy, które nie spełniają wymogów oczekiwanych od uczciwego, racjonalnego i krytycznego myślenia. Po prawej stronie widzimy kategorie stanowiące swoisty „kanon” standardów intelektualnych, o których mówimy w niniejszym materiale:

Mętne Klarowne
Niedokładne Dokładne
Nieprecyzyjne Precyzyjne
Bez związku (nieadekwatne) Adekwatne
Płytkie Głębokie
Wąskie Szerokie
Nielogiczne Logiczne
Trywialne Znaczące
Nieuczciwe Uczciwe

Właściwe pytania

Poznając nowe elementy rzeczywistości, rzadko zadajemy sobie właściwe pytania. Bezkrytyczne lub „pobieżnie krytyczne” przyjmowanie do wiadomości czegokolwiek pozbawia nas szansy na dojście to prawdziwej natury zdarzeń.

Pierwowzorem „właściwych pytań” jest dziecięca ciekawość i czasem niekończący się ciąg pytań: „Dlaczego?” Eksperci postulują nie więcej niż pięciokrotne zadanie pytania „dlaczego”, aby dociec do tzw. przyczyny pierwotnej (ang. root cause). Zainteresowanych odsyłamy do analizy diagramu profesora Ishikawy, zwanego też wykresem„rybiego szkieletu”.

Myśleniem nie kierują zatem odpowiedzi, lecz pytania:

  • Aby coś przemyśleć, konieczne jest zadawanie pytań, które stymulują myślenie.
  • Pytania definiują nam zadania, wyrażają problemy i rozdzielają/różnicują kwestie.
  • Jednocześnie odpowiedzi często sygnalizują koniec myślenia, swoistą kropkę.
  • Dopiero wtedy, gdy odpowiedź generuje kolejne pytanie, myślenie nie ustaje i trwa dalej.
  • Niestety, najczęściej zdarza się tak, że zadajemy pytania, aby usłyszeć odpowiedzi powstrzymujące dalsze myślenie.

Myślenie pseudo-krytyczne

Ważne jest zrozumienie, czym myślenie krytyczne NIE JEST. Aplikowanie logiki formalnej do rozwiązywania problemów jest często MYLNIE utożsamiane ze stosowaniem myślenia krytycznego. Podobnie z tzw. rozwiązywaniem problemów czy też analizą strukturalną. Należy pamiętać, że w myśleniu krytycznym chodzi równocześnie o proces i rezultat rozumowania. Rozważmy następujący przykład:

Dwóch kolarzy ściga się na prostej trasie. Szybszy z nich utrzymuje przeciętną prędkość 30 km/godz. Wolniejszy – 25 km/godz. Po zakończeniu wyścigu sędziowie ogłosili, że szybszy kolarz minął linię mety godzinę wcześniej niż drugi, wolniejszy kolarz. Ile kilometrów liczyła trasa wyścigu?

Zadanie zawarte w powyższym przykładzie jest nastawione na uzyskanie odpowiedzi. Nie daje żadnej wskazówki odnośnie do procesu rozwiązywania zadania i ignoruje jakiekolwiek doskonalenie w sztuce rozumowania. Poszukiwacze rozwiązania posługują się więc metodą prób i błędów albo stosują wzory/metody rozwiązania zapamiętane, zapisane lub wyuczone na pamięć. Powyższy przykład jest jedynie ilustracją myślenia pseudo-krytycznego. Ci, którzy aspirują do myślenia krytycznego, ale po przeczytaniu powyższego tekstu poczuli oburzenie i sprzeciw, muszą zaakceptować długą drogę przed sobą.

Autor w niniejszym eseju wykorzystał m.in. koncepcje prezentowane przez Foundation for Critical Thinking (http://www.criticalthinking.org).

Wojciech Martynowicz