201611.14
Kategoria Publikacje

Sprzedajcie im sznurek.


Artur Obrzut

Grzegorz Artur Obrzut

Kilka dni temu, portal Defence24 poinformował o doniesieniach prasy rosyjskiej, chwalącej się, że morski Specnaz otrzymał skutery podwodne typu Seabob BlackShadow 730 produkowane przez niemiecką firmę Rotinor. Skutery tego typu nie tylko podnoszą możliwości „morskich kotików” w skrytym przenikaniu do wrażliwych obiektów morskich, ale pozwalają Rosjanom na kopiowanie bardzo nowoczesnych rozwiązań technicznych.

Z żalem należy stwierdzić, że transakcja została dokonana już po aneksji Krymu i wprowadzeniu sankcji wobec Rosji.

Najgłośniej komentowana była w naszym kraju kwestia dostawy okrętów typu Mistral z Francji do Rosji. Czy to jednak rzeczywiście sprawa najważniejsza, tym bardziej, że niewykonana?

Wydawać by się mogło, że jakakolwiek myśl o bliższych relacjach militarnych Rosji i Niemiec w ostatnich latach jest absurdem. Oto dwa kraje o skomplikowanej historii wzajemnych relacji, będące obecnie na przeciwległych biegunach (tak by przynajmniej wynikało z rosyjskiej narracji wskazującej oficjalnie NATO jako głównego przeciwnika), różniące się niemal wszystkim – jakaż mogłaby być ich relacja militarna? Oczywiście – attaché militarni w obu ambasadach i tyle.

Otóż nie. Obie strony utrzymywały i utrzymują dość żywe kontakty w sferze militarnej. Nie jest to zresztą nic nowego, ostatecznie Rosja Sowiecka udostępniała poligony dla ćwiczeń armii hitlerowskiej przed II wojną światową, a specjaliści niemieccy konsultowali plany radzieckich samolotów. We wrześniu 1939 oba kraje stały się nawet sojusznikami i ten stan utrzymał się aż do ataku Niemiec na Rosję. Do ostatniego dnia pociągi wyładowane materiałami strategicznymi jechały z Rosji do Niemiec, wspierając ich walkę o dominację Europy.

tomasz_zajac

Tomasz Zając

W czasach nam współczesnych współpraca Niemiec i Rosji w dziedzinie militarnej odbywała się stale w mniejszym lub większym zakresie. Doskonałym pretekstem dla tej współpracy było wcielanie jednostek armii byłego NRD w ramy Bundeswehry. Sprzęt produkcji radzieckiej wymagał adaptacji i zmian i niejednokrotnie takie zmiany były wykonywane przez autoryzowane firmy rosyjskie. Mowa tu przede wszystkim o adaptacjach awioniki oraz innych systemów samolotów bojowych (paliwowe, zaczepy do uzbrojenia itp.) do standardów NATO. Kontakty w tej sferze dawały okazję do planowania także innych wspólnych przedsięwzięć. Rosja jawiła się jako atrakcyjny rynek zbytu dla przemysłu militarnego, szczególnie od momentu, kiedy administracja USA ogłosiła „reset” w stosunkach z Rosją, dając nieświadomie przyzwolenie dla szerszych kontaktów. Z przyzwolenia tego skwapliwie skorzystali przedstawiciele przemysłu wielu krajów europejskich a także USA i Izraela.

Przedmiotem naszych rozważań są wprawdzie relacje pomiędzy Rosją i Niemcami, warto jednak wspomnieć o innych członkach NATO, którzy skwapliwie oferowali i podpisali kontrakty na dostawy sprzętu najnowszej generacji. Mowa tu głównie o kontrakcie na dostawy okrętów desantowych typu Mistral produkcji francuskiej[1], oraz pojazdach typu LYNX włoskiego koncernu FIAT[2]. Tendencje do zdobywania rynku rosyjskiego są w jakiejś mierze zrozumiałe w sensie gospodarczym, jeśli zauważymy, że jednym ze skutków kryzysu lat 2008-2010 był znaczący spadek obrotów zachodnich firm zbrojeniowych. Spadek ten wyniósł według Jane’s zbiorczo dla USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch około 4 miliardów dolarów rokrocznie[3]. W tym samym czasie zwiększyły się obroty firm z Chin i Rosji na rynkach azjatyckich.

Największy rozgłos i najwięcej protestów wśród członków NATO, szczególnie krajów Europy Wschodniej, wzbudził kontrakt francuski. Zwracano głównie uwagę na fakt, że Rosja specyficznie nalegała na wyposażenie Mistrali w system informacji pola walki SENIT-9 , pozwalający na kopiowanie standardów C2 (Command and Communication)[4] używanych w NATO a także pozwalający na skrócenie czasu operacji desantowej. Jak nieopatrznie przyznał  w sierpniu 2009 r. admirał Władimir Wysocki, dowódca floty – Mistrale pozwoliłyby wykonać misję w Gruzji w 40 minut, zamiast 26 godzin, jakie zajęła. Mowa oczywiście o inwazji na Gruzję w 2008 roku[5].

Konflikt w Gruzji, mimo międzynarodowego potępienia działań rosyjskich, nie wpłynął znacząco na wolę współpracy przemysłu militarnego niektórych państw NATO z Rosją. Francja, Włochy, Niemcy w dalszym ciągu oferowały produkty swojego przemysłu militarnego (robiło to także europejskie konsorcjum EADS[6]).

Centrum Mulino

Najmniej nagłośniony w sferze publicznej i medialnej był kontrakt na budowę „głównego centrum treningu armii” w Mulino (obwód Niżno-nowogrodzki), podpisany przez Rheinmetall Defence i Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej  w dniu 24.11.2011 r.  Jak zapewniał Rheinmetall w swoich materiałach prasowych (obecnie usuniętych ze strony www), centrum miało zapewnić możliwość szkolenia 30.000 żołnierzy w ciągu roku. Centrum, uważane przez Rheinmetall za „najbardziej zaawansowany obiekt tego typu na świecie” zostało zaprojektowane na podstawie istniejącego centrum Bundeswehry, z użyciem zaawansowanych technik szkolenia, na przykład systemy elektronicznego zobrazowania pola walki, nowoczesne techniki szkolenia dowódców oraz strzelnice[7].

kreml1

Source: flickr.com by Larry Koester, CC BY 2.0

Wartość kontraktu wyniosła w przybliżeniu 120 milionów euro, a Rheinmetall informował, że istnieją opcje dalszych projektów tego typu oraz sprzedaży dodatkowej. Po aneksji Krymu i wprowadzeniu sankcji na Rosję, rząd Niemiec nakazał Rheinmetall zamknięcie centrum[8]. Rheinmetall długo bronił projektu[9] wskazując, że należy dotrzymywać zobowiązań.  Zakończenie projektu nie wywołało podobnej burzy w Rosji, jak po wycofaniu się Francji z dostaw Mistrali. Reakcje prasy rosyjskiej były raczej wyważone, wskazujące, że Niemcy nie miały wyjścia[10]. Biorąc pod uwagę stan uzależnienia mediów od władzy można przypuszczać, że ich reakcja była odzwierciedleniem reakcji polityków.

Wydarzenia ukraińskie a szczególnie aneksja Krymu wywołały burzę wśród „specjalistów” w sprawach militarnych. Zarówno środowiska wywiadu jak i wojskowe podkreślały dotąd niewidziane nowoczesne wyposażenie „zielonych ludzików” oraz ich wyszkolenie, zasadniczo odbiegające od dotychczasowej doktryny rosyjskiej, a łudząco przypominającej techniki sił specjalnych państw NATO[11]. Pojawiły się od razu opinie, że to właśnie Rheinmetall pomógł Rosji w uzyskaniu wiedzy i potencjału[12] wykorzystanego w trakcie aneksji. Nie jest to niemożliwe, jeśli weźmiemy pod uwagę, że obiekty w Mulino istnieją od dawna (jest to tradycyjne centrum szkolenia artylerii i sił pancernych), wymagały jedynie adaptacji, a podstawowym elementem kontraktu było przekazanie know- how. Czas jaki upłynął od podpisania kontraktu 24.11.2011 do zamknięcia projektu 19.03.2014 był wystarczający, aby przekazać znaczący pakiet wiedzy i wyszkolić dziesiątki tysięcy żołnierzy.

Motywy

Motywy kierujące firmami działającymi w sferze militarnej są dla nas jasne, co nie oznacza, że są usprawiedliwione. Zakładamy jednak, że podstawowym kryterium oceny przedsięwzięcia przez firmę jest jego rentowność w dalszej lub bliższej perspektywie. W tej szczególnej dziedzinie jednak, firmy są zobowiązane do uzyskania zgody Rządu na sprzedaż produktów, technologii, materiałów do produkcji, wiedzy a nawet produktów cywilnych, które mogłyby być użyte w celach militarnych. Firmy niemieckie są znane jako niezwykle ostrożne w tej dziedzinie. Nawet cień podejrzenia, że broń przez nie produkowana mogłaby trafić w miejsce, gdzie może dojść do jakichś walk, nawet jeśli nie ma żadnego zakazu międzynarodowego, powoduje odmowę autoryzacji transakcji przez rząd.

I nagle, mimo niedawnego konfliktu Rosji z Gruzją i reakcji na te wydarzenia[13], mimo wyraźnych sygnałów, że w doktrynie wojskowej Rosji, zrewidowanej i opublikowanej w maju 2009 roku[14], NATO jest określane jako główne zagrożenie dla Rosji, mimo wszelkich ćwiczeń wojskowych, wyraźnie symulujących konflikt z państwami NATO – rząd Niemiec  bez oporu akceptuje kontrakt.  Powoduje to spekulacje – albo istnieją wpływowe siły w rządzie Niemiec, które pracują na rzecz interesu Rosji albo potencjalne zyski gospodarcze w przyszłości są ważniejsze od lojalności sojuszniczej.  

Należy pamiętać, że nie był to zwykły kontrakt, a przekazanie wiedzy na temat nowoczesnych systemów szkolenia, opartej na systemach NATO. To tak, jakby otworzyć drzwi złodziejowi i pokazać, gdzie się trzyma rzeczy wartościowe, jaką dysponuje się bronią i jak się przed nią obronić. Decyzja o zgodzie na tego typu przedsięwzięcie może być rozpatrywana jako skrajna nieodpowiedzialność.

Możemy się tylko domyślać, jakie motywacje kierowały osobami z kręgów rządowych Niemiec, bezpośrednio odpowiedzialnymi za wydanie zgody. W zestawieniu z sugerowanym przez niektórych obserwatorów znacznym osłabieniem potencjału Bundeswehry[15] oraz wypowiedziami wysoko postawionych członków Rządu Niemiec zaskakująco zgodnymi z oficjalną linią Kremla lub z jego ofensywą trollingu, możemy się domyślać, że Russlandversteher[16]  ma się dobrze i działa sprawnie na rzecz swoich mocodawców.

Motywy Rosji są jasne i nie wymagają komentarza, aczkolwiek należy odnotować toczącą się w kręgach władzy dysputę co do sensu i celowości dopuszczania firm zachodnich do rynku zbrojeniowego. Otoczenie D.Miedwiediewa było zdania, ze może to mieć dobry wpływ na potencjał technologiczny przemysłu rodzimego. Kręgi bliskie W. Putinowi są podobno zdania, że Rosja może sobie poradzić bez zakupów na zewnątrz. Trzeba jednak pamiętać, że potencjał powodowania rozdźwięków między państwami NATO, jaki dają tego typu działania jest nieoceniony i na pewno będzie wciąż wykorzystywany w miarę możliwości. Firmy zachodnie będą również optowały za jak najszybszym zdjęciem sankcji i powrotem do „status quo ante”, wywierając naciski na rządy.

Co przyniesie przyszłość w relacjach militarnych Niemiec i Rosji?

Odpowiedź na to pytanie leży w sferze polityki. Z punktu widzenia spraw militarnych możemy tylko stwierdzić, że Rosja będzie stosowała wszelkie formy nacisku i wszelkiego rodzaju „przynęty”, aby doprowadzić do zniesienia sankcji.

Po pierwsze – taktyka upodobnienia. „Mamy te same cele co wy – walczymy z terroryzmem, nas też boleśnie doświadcza – zjednoczmy się wobec wspólnego wroga”.

Po drugie, na bazie taktyki pierwszej – zachęta do współdziałania. Rosja złożyła Niemcom ofertę współpracy na froncie syryjskim – ofertę na razie odrzucono, ale to wcale nie znaczy, że nie powróci[17].

Po trzecie – wzmożona działalność wszelkiego rodzaju agentów wpływu, Russlandversteher, „pożytecznych idiotów” itp. skierowana w rozmaitych kierunkach politycznych, gospodarczych i społecznych (migracje, terroryzm i tym podobne). Z punktu widzenia militarnego ich działania skupią się na blokowaniu procesu powstawania silniejszych struktur NATO w Polsce i krajach bałtyckich (nawet jeśli ceną będzie tworzenie wspólnych korpusów niemiecko-polskich-litewskich-łotewskich i innych), ograniczaniu wpływów USA w Europie, wprowadzaniu Rosji we wszelkiego rodzaju struktury „konsultacyjne”. Znaczącą w tym względzie wypowiedź wygłosił ambasador Niemiec w Rosji,  Rüdiger von Fritsch, w wywiadzie dla „The Moscow Times”[18].

“At the same time, we need to remember that our goal is to build positive European-Russian relations. I actually try to avoid that expression because Russia is a part of Europe. So let’s say that the goal is to build a stable relationship between Russia and Western Europe and Germany. We have no alternative but to develop good relations.”(podkreślenie autorów publikacji)

Jak widać, w rozumieniu ambasadora Niemiec, istnieje Europa Zachodnia I Niemcy, ale nie ma tu miejsca na Unię Europejską a tym bardziej na Europę Środkową. To dużo mówi o stosunku Niemiec do Rosji i do krajów „pomiędzy”.

Po czwarte – wymiana polityków „niewygodnych” na posłusznych. Najlepszą okazją do tego są niepokoje związane z napływem migrantów oraz z terroryzmem, zatem spodziewamy się niestety aktów terroru – tym razem wymierzonych w Niemcy. Na fali strachu, oburzenia, poczucia niepewności najłatwiej będzie zapewnić duże uczestnictwo we władzy partiom i ruchom wspieranym przez Kreml.

Zagrożenia dla Polski i innych krajów Europy Środkowej

Z punktu widzenia relacji militarnych, największym zagrożeniem dla krajów leżących pomiędzy Niemcami i Rosją jest rozbicie struktur Unii Europejskiej i NATO do takiego stopnia, że w przypadku zagrożenia nikt nie zdecyduje się przyjść im z pomocą. Niezależnie od metod, jakimi Rosja mogłaby ten cel uzyskać (jest ich wiele – od działań propagandowych do utrudniania działania pracy NATO w krajach zinfiltrowanych politycznie), ponowne rozbicie wspólnoty europejskiej i podziały na Starą i Nową, małe Schengen i innych, strefy wpływów i naturalne strefy interesów – godzą w najważniejszy interes Polski i krajów sąsiednich – byt państwowy.

Inne zagrożenie militarne to wyparcie USA z Europy – wydłużenie szlaków komunikacyjnych oraz brak możności szybkiej reakcji na potencjalne działania agresorów.

Niezbędne działania

Po pierwsze – trzeba wiedzieć, żeby móc zapobiegać. Żeby wiedzieć, trzeba dysponować wszelkiego rodzaju źródłami informacji oraz potencjałem ich analizy. Mówimy tu zarówno o wywiadzie państwowym, jak i o niezależnych ośrodkach myśli polityczno-strategicznej. Finanse przeznaczane w Polsce na wywiad są śmiesznie małe. Wywiad powinien stanowić priorytet, dostarczać wiedzy z kluczowych dziedzin (polityka, gospodarka, społeczeństwo, wojsko) i mieć potencjał ich analizy (rozumiemy przez to współpracę najlepszych specjalistów w danych dziedzinach – za KAŻDE pieniądze!). Działaniami wywiadowczymi należy objąć miejsca i sprawy kluczowe dla interesu narodowego Polski. Jak widać z powyższego opracowania, również sojuszników.

Trzeba wspierać wszelkie inicjatywy „atlantyckie” oraz działania Kongresu USA zmierzające do zaostrzenia kontroli eksportu broni[19].

Trzeba modernizować armię – nie tylko pod względem sprzętu, ale także usprawniając jej strukturę dowodzenia. Ważne jest, aby przygotować właściwą koncepcję rozwoju Sił Zbrojnych i realizować ją w sposób nieprzerwany i niezależny od aktualnej opcji politycznej.

Niezbędne są także koordynowane działania dyplomatyczne Polski i krajów sąsiednich, mające na celu utrzymanie spoistości NATO oraz rozbudowy potencjału obronnego Sojuszu na jego wschodniej flance.

Grzegorz Artur Obrzut
Tomasz Zając


Przypisy:

[1] „Russia Signs Billion-Euro Contract for French Warships,” AFP, June 17, 2011
[2] „Russia Defence Ministry to buy 10 Italian armoured vehicles” Interfax, December 3, 2010. Open Source CenterCEP2010203950223.
[3] Jane’s World Defence Industry, Executive Overview: Defence Industry 2011, February 13, 2011
[4] Dla przykładu – Dmitry Gorenburg, “The Mistral’s C2 systems,” Russian Military Reform, February 21, 2011; IsabelleLasserre, “Paris, Moscow Do Not Agree on ‘Mistral’ Warship’s Price Tag,” Le Figaro, March 15, 2011. Open Source CenterEUP20110315029001; and Vladimir Socor, France’s Sale of the Mistral to Russia: The Challenge to NATO’s Transatlantic Partners, Jamestown Foundation, June 31, 2011.
[5] Central Eurasia Daily Report  (dalej CEDR), September 13, 2009, Doc. No. CEP-950041
[6] CEDR, February 22, 2012, Doc. No. CEP-767002; March 21, 2012, Doc. No. CEP-358007; March 14, 2012, Doc. No. CEP-358008; February 27, 2012, Doc. No. CEP-358003.
[7] http://www.dutchdefencepress.com/russian-army-gain-access-to-german-know-how-on-training-methods/#.Vmfgh_nhBhF dostęp 09.12.2015
[8] http://www.dw.com/en/germany-suspends-rheinmetall-military-contract-with-russia/a-17508373 dostęp 9.12.2015
[9] http://www.dw.com/en/rheinmetall-poised-to-honor-military-delivery-contract-with-russia/a-17507715 dostęp 09.12.2015
[10] Por. http://www.kp.ru/online/news/1689390/ dostęp 09.12.2015
[11] http://m.washingtontimes.com/news/2014/apr/20/tactical-advantage-russian-military-shows-off-impr/ dostęp 09.12.2015
[12] http://www.thedailybeast.com/articles/2014/04/22/germany-helped-prep-russia-for-war-u-s-sources-say.html dostęp 07.12.2015
[13] http://www.dw.com/en/merkel-medvedev-clash-over-russias-war-in-sochi-talks/a-3567243  dostęp 09.12.2015
[14] Russian Federation Security Council, Russian Federation National Security Strategy Until 2020, May 12, 2009. Tekst w języku angielskim dostępny  w  Central Eurasia Daily Report, May 13, 2009, Doc. No. CEP-557001.
[15] https://medium.com/war-is-boring/has-the-german-army-gone-soft-f47dcb14d490#.s9jah9xld dostęp 09.12.2015
[16] http://www.economist.com/news/europe/21601897-germanys-ambivalence-towards-russia-reflects-its-conflicted-identity-how-very-understanding dostęp 09.12.2015
[17] http://izvestia.ru/news/598301  dostęp 09.12.2015
[18] http://www.themoscowtimes.com/guides/eng/russia—germany-2015/538315/interview-with-german-ambassador-to russia/538317.html dostęp 09.12.2015
[19] http://pl.scribd.com/doc/219528494/CRS-AlliedMilSalesRussia-4-26-12-3 dostęp 09.12.2015